Jeśli handlujesz kilkoma kontami fundowanymi naraz, trade copier (kopiarka lub replikator zleceń) nie jest luksusem: to różnica między prowadzeniem biznesu a żonglowaniem. Ale niemal wszystkie porównania kończą się na tym samym — „szybko kopiuje". Oto pytania, które naprawdę oddzielają kopiarkę od strażnika.
Skopiowanie dobrego zlecenia jest łatwe. Pytanie brzmi, co dzieje się ze złym: czy twoja kopiarka potrafi anulować wejście bez stopa, zanim w ogóle powstanie? Czy automatycznie kończy dzień, gdy konto dotknie twojego limitu straty? Kopiarka, która tylko kopiuje, kopiuje też twoje błędy — na wszystkie konta naraz.
Większość zabezpieczeń „żyje" na twoim komputerze. Gdy się zawiesi, giną razem z nim. Szukaj systemu, który stawia fizyczne stopy na serwerze brokera: tylko one przetrwają brak prądu, zawieszenie albo zamrożony feed. Zdarzyło nam się to pewnej nocy w środku rynku: feed danych zamarł, a stopy serwerowe wypełniły się idealnie na wszystkich kontach. Ostrzeżenie na ekranie tego nie robi.
Jeśli jesteś z dala od komputera i coś idzie nie tak, co robisz? Poważne systemy dają ci alerty i zdalny przycisk paniki — jedno zlecenie z telefonu i wszystkie konta są płaskie w kilka sekund.
Jeśli mieszasz handel ręczny i automatyczne strategie, potrzebujesz, by kopiarka je rozróżniała: odprawa celna per bot (przełącznik na strategię) i filtry instrumentów zapobiegają temu, by nowy bot replikował bez twojej zgody.
Zbudowaliśmy Jackson Guardian dokładnie według tej listy — bo najpierw wycierpieliśmy ją jako traderzy kont fundowanych. Zobacz, jak działa, w 3 minuty:
Chroń swoje konta z Jackson Guardian →